Postacie ze świata F1 przewidują, że kolejnym tegorocznym zwycięzcą może być kierowca czarno-złotego samochodu.
Czytaj całość...

Hembery martwi się, że brzydkie samochody odstraszą widzów PDF Drukuj Email
Autor: manu   
Środa, 08 Luty 2012 19:23
Według Paula Hembery'ego, wygląd obecnej generacji bolidów z ‘brzydkimi nosami’, może mieć poważne skutki marketingowe i zmniejszyć zainteresowanie Formułą 1 ze strony przeciętnych widzów, a tym samym wielu sponsorów.

Dyrektor sportowy Pirelli obawia się, że charakterystyczne 'stopniowane nosy' w jakie wyposażona jest większość tegorocznych konstrukcji, zniechęcą mniej zorientowanych fanów, którzy nie zdają sobie sprawy z technicznych przyczyn, jakie stoją za takim rozwiązaniem.

„Chyba muszę zgodzić się z ogólną opinią, że są cholernie brzydkie. Niemniej, przypuszczam, że kiedy porozmawia się z inżynierami, to powiedzą, że nie martwi ich to, byle tylko były szybkie”  - przyznał Hembery.

„Z punktu widzenia fanów, prezentują się dość dziwacznie i nie wydaje mi się, żeby była to tylko kwestia gustu. W tym przypadku, to jest mało subtelne i naprawdę, trochę szkoda.”

„Zrozumiałe jest dlaczego tak postąpiono. Kierowano się przepisami, co jest częścią  pracy nas wszystkich. Poza tym, oni tam szukają szybkości, a nie piękna. Ale trzeba przyznać, że z perspektywy widzów auta wyglądają nieco cudacznie i niespecjalnie ładnie. Nie podejrzewam, żeby ten sezon zapisał się jako rok pięknych bolidów F1.”

Dyrektora sportowego Pirelli zapytano, czy osobliwy wygląd tegorocznych aut może mieć konsekwencje dla promotorów tej dyscypliny, jeśli sponsorzy także będą wybrzydzać na powszechnie krytykowany wygląd obecnych bolidów.
 
„Cóż, przypuszczam, że tak. Mój syn, kiedy je zobaczył, powiedział: 'Tato, ale paskudztwo!’ i to może stanowić dobry wyznacznik.”

„On ma w nosie przepisy. To szesnastolatek, który patrzy na to z perspektywy kogoś, kto kocha samochody i uwielbia motorsport. Tylko spojrzał i powiedział 'Tato, to jest okropne’. Wiem, że to brzmi głupio, to raczej kwestia analogii, ale tak samo zareaguje mnóstwo ludzi, którzy zapewne nie tkwią w tym tak głęboko jak my."

„Ale gdzie leży granica? Jak wymyślić zasady, które spowodują, że samochody będą wyglądać dobrze. Jak tego dokonać? To też jest trudne” – przyznał Hembery.

Redakcja Autosportu przypuszcza, że niektórzy dyrektorzy techniczni podjęli już rozmowy z FIA dotyczące kontrowersyjnego wyglądu stopniowanych nosów. Nie podjęto jednak jeszcze żadnych kroków zmierzających do zmian przepisów na rok 2013, które zagwarantowałyby bardziej łagodną linię nosów.

źródło: autosport.com

Zmieniony: Czwartek, 09 Luty 2012 00:26

Możliwość komentowania jest dostępna tylko dla zarejestrowanych i zalogowanych czytelników portalu.