Postacie ze świata F1 przewidują, że kolejnym tegorocznym zwycięzcą może być kierowca czarno-złotego samochodu.
Czytaj całość...

De la Rosa ma złą wiadomość... PDF Drukuj Email
Autor: Rafał Pawłowski (Rafsen)   
Środa, 08 Luty 2012 16:24
Pedro de la Rosa ujawnił, że HRT dołączy do tegorocznej grupy zespołów posiadających samochód z 'garbatym' nosem.

Hiszpański kierowca ostatnio odwiedził nie tylko nową siedzibę główną zespołu w Paternie w Walencji, ale także techniczną bazę w Monachium, gdzie powstaje nowe auto.

"Z tego co do tej pory zobaczyłem, to najładniejszym samochodem w stawce jest McLaren. Schodek na nosach u innych jest okropny, ale to jest techniczne rozwiązanie, które z powodu przepisów obrało wiele ekip. Nasz będzie podobny, również z tym schodkiem, choć może nie tak agresywnym [jak u niektórych]" - powiedział de la Rosa na łamach rodzimej gazety El Mundo Deportivo.

Jednakże, tegoroczny samochód HRT nie jest jeszcze gotowy. Ale dziś przechodzi ostatnie testy zderzeniowe FIA. Jeśli przejdzie, to Hiszpan zadebiutuje z nim za 2 tygodnie na testach pod Barceloną. Póki co de la Rosa przyjechał z zespołem na tor Jerez z ubiegłorocznym autem pomalowanym w całości na biało.

"Nie martwię się tym. To, co ma znaczenie to zmaksymalizować każdy kilometr, oczyścić się z rdzy i zintegrować z moim nowym zespołem" - dodał.

Dla zespołu HRT to kolejny trudny okres. Nowi właściciele hiszpańskiego zespołu rozstali się po sezonie 2011 z dotychczasowym szefem Colinem Kollesem, a tym samym z siedzibą główną stajni, która w latach 2010-11 mieściła się w Niemczech, w firmie Kollesa. Dlatego ten sezon to kolejny okres przejściowy dla hiszpańskiej drużyny. Nowi właściciele chcą w tym roku przeprowadzić się do nowej siedziby głównej w Madrycie, wypracować nowe działania operacyjne i dokończyć rekrutację.

"Zespół jest zupełnie nowy - mechanicy, inżynierowie, motorhome. Tam gdzie nie było nic, teraz jest ekipa F1. Dostrzegam znajome twarze, ludzi z którymi pracowałem w innych zespołach, i także Hiszpanów, część z Epsilon Euskadi. To jest mieszanka doświadczenia z F1, Le Mans czy WSbR - podbudowa jest dobra. Rozpoczynamy od zera z nową grupą osób. To dlatego zdecydowałem się podpisać dwuletni kontrakt. Wiem, że jest to minimum, jakie potrzebujemy, by ruszyć dalej" - dodał.

źródło: onestopstrategy.com


Zmieniony: Środa, 08 Luty 2012 16:34

Możliwość komentowania jest dostępna tylko dla zarejestrowanych i zalogowanych czytelników portalu.