Postacie ze świata F1 przewidują, że kolejnym tegorocznym zwycięzcą może być kierowca czarno-złotego samochodu.
Czytaj całość...

W Jerez coraz więcej się mówi o wydechach PDF Drukuj Email
Autor: Rafał Pawłowski (Rafsen)   
Środa, 08 Luty 2012 14:55
Choć 'garbate nosy' wciąż budzą powszechne zainteresowanie w padoku F1, to tematem numer jeden wśród techników zespołów jest to, co się dzieje w tylnej części tegorocznych aut podczas testów w Jerez.

Według obecnych przepisów technicznych, niedozwolone jest kierowanie strumienia gazów z wydechu na dyfuzor. Aby to ukrócić, FIA wpisała do regulaminu, że końcówki wydechu muszą być w sposób widoczny skierowane ku górze.

Ale zgodnie z informacjami Auto Motor und Sport, rozwiązania zastosowane przez McLarena i Ferrari nie są dostrzegalne gołym okiem, co spowodowało, że pojawiły się wątpliwość wśród części uczestników co do legalności tych aut na ten sezon.

Tak więc w Jerez rozpoczęła się nowa historia z dyfuzorem w tle.

"Dużo korespondowaliśmy z FIA. Wierzymy, że to co zrobiliśmy jest legalne" - powiedział główny projektant Ferrari Nikolas Tombazis.

Rozwiązanie zastosowane w McLarenie MP4-27 także jest innowacyjne. Wydech znajduje się po boku samochodu, w widocznym wybrzuszeniu.

Pierwsze analizy wskazują, że zespół znalazł lukę w przepisach i sprytnie pokierował gazy z wydechu.

"Zawsze są szanse, że ktoś przyjdzie z czymś co jest właściwie na granicy" - powiedział dyrektor techniczny Red Bulla Adrian Newey.

"Jak dotąd mamy konserwatywne rozwiązanie. Będziemy obserwowali rywali, a także [nasłuchiwali] co mówi FIA. Będziemy działać stosownie do tego na ile im [FIA] pozwolą" - powiedział dyrektor techniczny Lotusa James Allison.

Inni także mają wątpliwości...

"FIA powiedziała, że wydech nie powinien mieć wpływu na aerodynamikę. Popieramy to i zastosowaliśmy się do tego" - powiedział odpowiednik Allisona i Neweya w Toro Rosso, Giorgio Ascanelli.

"Aktualne zasady są dość precyzyjne i staramy się je respektować" - powiedział szef operacyjny inżynierów w Williamsie, Mark Gillan.

źródło: onestopstrategy.com


Zmieniony: Środa, 08 Luty 2012 15:11

Możliwość komentowania jest dostępna tylko dla zarejestrowanych i zalogowanych czytelników portalu.