|
Allison i Boullier: Obawiamy się, że historia z dmuchanymi dyfuzorami jeszcze się nie zakończyła |
|
|
|
|
Autor: Rafał Pawłowski (Rafsen)
|
|
Środa, 08 Luty 2012 11:36 |
|
Według włodarzy Lotusa, historia z dmuchanymi dyfuzorami wcale nie musiała się zakończyć.
"Dla nas, jasne jest, że gazy z układu wydechowego nie mogą być używane do zmiany aerodynamiki" - powiedział szef stajni Lotus Eric Boullier.
Odniósł się on do faktu, że FIA zakazała tego rozwiązania po zakończeniu sezonu 2011, jak też i tego, że czołowe ekipy, a więc McLaren, Ferrari i Red Bull, starannie kryją swoje tegoroczne rozwiązania w tym obszarze.
"Możemy zobaczyć jakieś dziwne rzeczy z tyłu niektórych samochodów, o czym będziemy musieli porozmawiać, ale zobaczymy" - powiedział Boullier na torze Jerez, gdzie właśnie trwają pierwsze tegoroczne oficjalne testy.
James Allison, dyrektor techniczny Lotusa, także dostrzega problem, wyjaśniając, że choć regulamin techniczny na sezon 2012 został skrupulatniej napisany, to wciąż mogły pozostać jeszcze jakieś luki.
"Obszar, w którym nadal mogą się znajdować spaliny wciąż jest duży. Dlatego, to jest szara strefa. Pozycja naszego wydechu na razie nie jest kontrowersyjna, ale bardzo mocno się przyglądamy jak daleko pójdą przeciwnicy i na ile pozwoli FIA" - cytuje słowa Anglika niemiecki magazyn Auto Motor und Sport.
źródło: onestopstrategy.com
|
|
Zmieniony: Środa, 08 Luty 2012 12:09 |