Postacie ze świata F1 przewidują, że kolejnym tegorocznym zwycięzcą może być kierowca czarno-złotego samochodu.
Czytaj całość...

Garbate nosy nadal głównym tematem w Jerez PDF Drukuj Email
Autor: Mateusz Cieślicki   
Wtorek, 07 Luty 2012 15:09
Podczas testów w Jerez nadal chodliwym tematem są garbate nosy używane przez niemal wszystkie zespoły w tym sezonie. Dużo kontrowersji budzi nos Red Bulla, którego "garb" jest jednocześnie wlotem powietrza.

Franz Tost z Toro Rosso przyznał się, że obawiał się o losy prezentacji bolidu jego ekipy z powodu panujących w Europie mrozów. Ostatecznie STR7 został wczoraj szczęśliwie pokazany w Jerez.

Zachwycony jego wyglądem nie był Daniel Ricciardo, jeden z nowych kierowców ekipy: "Nie jest piękny, ale wolę mieć szybki samochód a nie ładny" - stwierdził Australijczyk.

Projektant auta, Giorgio Ascanelli, obawia się jednak, że jego nos może nie być wystarczająco brzydki...

"Myślę, że mogliśmy być jeszcze bardziej agresywni przy tworzeniu go, ale musieliśmy też myśleć o homologowaniu go, abyśmy mogli przystąpić do testowania" - powiedział Włoch.

Za brzydszy uznaje się bolid Saubera, choć Kamui Kobayashi nie jest o tym przekonany: "Myślicie, że jest brzydki? Jeżeli wszyscy mają ten sam kształt auta, to nie jest brzydki. Tylko McLaren jest inny" - powiedział Japończyk.

Rzeczywiście, tylko McLaren z dotychczas zaprezentowanych 9 nie ma "garbatego" nosa. Zapowiada się, że tak pozostanie, ponieważ, jak wyjawił Pedro de la Rosa, który dziś w Jerez jeździ starym typem bolidu, HRT również będzie miało schodek na nosie.

"Podobnie jak inne zespoły my również chcieliśmy mieć jak najwięcej miejsca pod samochodem. Przepisy zmusiły nas do zrobienia tego" - powiedział Hiszpan w rozmowie z Auto Motor und Sport.

Korespondent The Telegraph, Tom Cary zastanawia się natomiast, czy McLaren nie popełnił błędu projektując takie auto.

"Czy blefują? To się okaże, jeżeli nie, to kto miał rację - McLaren czy reszta?" - rozważa dziennikarz.

Dyrektor techniczny McLarena Paddy Lowe jest przekonany: "Zawsze mieliśmy inną filozofię projektowania przodu auta niż reszta" - cytuje go gazeta Blick.

James Allison nazwał z kolei bolid jego ekipy, czyli Lotusa, najpiękniejszym brzydalem spośród bolidów F1.

O sprawowanie się swoich aut zostali zapytani Kimi Raikkonen i Kamui Kobayashi. "Na pierwszym i drugim biegu prowadzi się świetnie" - zażartował Fin, który miał jak dotychczas możliwość przejechania toru dla celów reklamowych. Podobne zdanie miał Kobayashi: "Nie mam póki co wyrobionej opinii, ponieważ przejechaliśmy dopiero krótki odcinek dla celów reklamowych, a do tego na oponach pokazowych."

Źródło: onestopstrategy.com


Zmieniony: Wtorek, 07 Luty 2012 15:58

Możliwość komentowania jest dostępna tylko dla zarejestrowanych i zalogowanych czytelników portalu.