|
"Crash-tester" wciąż się łudzi |
|
|
|
|
Autor: Rafał Pawłowski (Rafsen)
|
|
Poniedziałek, 08 Luty 2010 14:08 |
Nelsinho Piquet Jr. nie wyklucza, że w przyszłości jeszcze powróci do F1.
Były kierowca ekipy RenaultF1, wyrzucony przez Flavio Briatore, który wkrótce sam odszedł z tego sportu po ujawnieniu "afery singapurskiej" zadebiutował w ten weekend w amerykańskiej serii stock carów [ASCA] na torze Daytona, razem z Danicą Patrick. Brazylijczyk rozpoczął wyścig z 7. pola a zakończył na 27.
Ale 24-letni Brazylijczyk w rozmowie ze szwajcarskim tygodnikiem "Motorsport Aktuell" przyznał, że nie jest zobowiązany całorocznym kontraktem na starty w USA, choć nie jest wykluczone, że będzie się tam ścigał przez cały rok.
"Mam różnego rodzaju plany i trzymam moje oczy i uszy otwarte" - przyznaje.
"Zobaczmy, co znalazłem do jazdy. W grudniu w mistrzostwach kartingowych w Las Vegas zakończyłem tuż za Michaelem Schumacherem.""Również pracuję nad umową, by pójść do Le Mans z GT2 Ferrari" - powiedział Piquet, który w następnym wyścigu pojawi się w NASCAR Truck Series. Zapytany o F1, Piquet odpowiedział: "Kto wie. Ale w tym roku w F1 jest mały zamęt, z tymi wszystkimi [nowymi] drużynami, bo nikt nie wie czy oni tam będą czy nie.""To bardziej mi przypomina GP2" - dodał. Najprościej jest tak powiedzieć, gdy się nie ma poważnych ofert. źródło: onestopstrategy.com
|
|
Zmieniony: Poniedziałek, 08 Luty 2010 17:34 |