|
Autor: Rafał Pawłowski (Rafsen)
|
|
Poniedziałek, 08 Luty 2010 17:57 |
Zmagające się z problemami ekipy mogą nie przystąpić do pierwszych wyścigów nowego sezonu i nie zostaną za to ukarane.
Wcześniej, jeśli jakaś drużyna nie była w stanie przystąpić do pierwszego wyścigu sezonu lub kolejnego zostawała automatycznie wykreślana z dalszego udziału w mistrzostwach, a więc pozbawiana wszelkich praw. Teraz podobno jest inaczej.
Otóż, w nowym porozumieniu Concorde podobno istnieje zapis, że dopiero po opuszczeniu trzech wyścigów zgłoszenie ląduje w rękach FIA i wówczas Federacja może pozbawić taki zespół dalszego udziału w mistrzostwach. Takie informacje upublicznił brytyjski dziennik "Sunday Express" dzięki rozmowie z szefem F1.
"Uważam, że nie zobaczymy Camposa i nie sądzę, abyśmy ujrzeli Amerykanów [USF1]" - cytuje gazeta słowa szefa F1, Berniego Ecclestone'a.
79-letni Brytyjczyk nie ukrywa, że na tegorocznej liście startowej w zamian za jedną z powyższych drużyn widziałby serbską ekipę Stefan GP.
"Oni mają pieniądze od serbskiego rządu, rozmawiałem z premierem" - powiedział Bernie.
Ale dyrektor sportowy Peter Windsor zaprzeczył w rozmowie z australijską gazetą, że ekipa USF1 ma problemy, a gazeta z Melbourne "The Age" informuje, że nazwisko partnera zespołowego Jose Marii Lopeza poznamy jeszcze w tym tygodniu.
"Sprawy idą dobrze" - mówi Windsor. "Mieliśmy kilka problemów, jak można się było spodziewać. Nie wszystko jest gładkie w Formule Jeden i to jest bardzo późny początek całego programu" - dodał.
źródło: onestopstrategy.com
|
|
Zmieniony: Poniedziałek, 08 Luty 2010 20:17 |