|
Mercedes W01 - analiza techniczna |
|
|
|
|
Autor: Bartosz Zawitkowski
|
|
Poniedziałek, 01 Luty 2010 16:59 |
Prace nad bolidem Mercedes W01 rozpoczęły się już w połowie 2009 roku i nie jest zaskoczeniem, że zobaczyliśmy tak dobrze rozwinięty samochód. Poza przednim i tylnym skrzydłem z modelu auta Brawna z 2009 roku, nowy bolid jest kompletnie nowy, można powiedzieć, że wszystko zostało zmienione.
Na pierwszy rzut oka "nos" W01 wydaje się być tak samo obniżony jak ten w bolidzie Brawn BGP01. W rzeczywistości jest to całkiem inny projekt. Przednie skrzydło jest bardzo ładnie wyprofilowane, wygląda agresywnie, a dodatkowe lotki napewno pomogą znaleźć więcej przyczepności. Warto dodać, że na "nosie" znajdują się delikatne elementy aerodynamiczne, które z pewnością pomogą w lepszym kierowaniu powietrza do tylnej sekcji bolidu.
W dolnej części, przednie skrzydło jest zaokrąglone - podobnie jak miało to miejsce w Red Bullu RB5, mimo że przednie zawieszenie przedniego mocowania jest połączone z małym kilem.
Sekcje boczne również zostały zmienione, co w porównaniu do McLarena czy Ferrari sprawia, że wloty powietrza wyglądają bardziej agresywnie. Lusterka boczne zostały pozostawione w praktycznie takiej samej pozycji jak miało to miejsce w zeszłym roku.
Wlot powietrza odpowiadający za chłodzenie silnika jest czymś niespotykanym w dzisiejszych bolidach F1. Warto podkreślić, iż ten wlot powietrza jest przedzielony na dwie części.
Mercedes - podobnie jak Mclaren - zdecydował się usytuować rury wydechowe bardziej z tyłu. Pozostańmy jeszcze przy tylnej sekcji W01. Tył W01 jest ekstremalnie wąski i ściśnięty, pozostawiając tym samym wolne miejsce dla swobodnego przepływu powietrza.
Tylne skrzydło nowego bolidu Mercedesa nie jest zamocowane centralnie, tak jak w przypadku np. Ferrari F10.
Jak do tej pory Mercedes W01 wydaje się być wysoko i dobrze rozwiniętym bolidem, o bardzo ładnej linii. Jednak wygląd to jedno, osiągi to drugie. Poczekajmy na testy i na 14 marca.
Źródło: f1tehcnical.net
|
|
Zmieniony: Wtorek, 09 Luty 2010 17:28 |