|
Prywatna inicjatywa - Rob Walker [1917-2002] |
|
|
|
|
Autor: Piotr Podhajski
|
|
Wtorek, 14 Luty 2012 23:05 |
|
Od trzydziestu lat w wyścigach Formuły 1 biorą udział tylko zespoły fabryczne. Na mocy Concorde Agreement ostatni śmiałek, jeżdżący wśród elity przy pomocy sprzętu wykonanego niewłasnoręcznie, został przez koalicję producentów wygnany.
Było to tak dawno, że znakomita większość kibiców nie wie o istnieniu instytucji „zespołów prywatnych”, dominujących przecież w prawie wszystkich innych wyścigach. Kto jeździ w Formule 1, musi mieć fabrykę, nawet jeśli ta fabryka służy do remontowania zeszłorocznego sprzętu po bogatszych krewnych. Nie ma już takich, którzy prowadziliby interes pod własnym nazwiskiem, sprzęt kupując czy dzierżawiąc od innych, jak choćby Frank Williams w czasach pradawnych, zanim został wielkim producentem.
Przed rewolucją 1981 roku prywaciarzy było całe mnóstwo i ścigali się zazwyczaj daleko z tyłu, bez nadziei na dorównanie najlepszym. Jeśli jednak pominąć osiągnięcia kilku największych producentów, zdobywających mistrzowskie tytuły, a zsumować sukcesy całej reszty, od A jak Arrows do Z jak Zakspeed, to okaże się, że jeden niezależny prywaciarz doszedł do większych zaszczytów, niż oni wszyscy razem (nawet z B jak BMW, H jak Honda i T jak Toyota). Wygrał dziewięć eliminacji mistrzostw świata i kilkanaście innych wyścigów Formuły 1, przez cztery lata skutecznie konkurując z największymi potęgami. Jego nazwisko znają wszyscy, choć by nie słyszeli nigdy o Formule 1, jest ono bowiem wypisane na butelkach z rudą cieczą, sprzedawanych w milionach sztuk. Ten prywaciarz to Robert Ramsey Campbell Walker, używający w kontaktach z ludźmi imienia Rob...
To początek fascynującej opowieści Piotra Podhajskiego o Robie Walkerze, jednym z najwybitniejszych 'prywaciarzy' w historii mistrzostw świata Formuły 1.
Całość tekstu tutaj.
Kopiowanie, edytowanie i rozpowszechnianie niniejszego tekstu w całości lub fragmentach bez zgody autora i redakcji jest zabronione.
|
|
Zmieniony: Środa, 15 Luty 2012 20:57 |