GP Australii'09: Dziennik Kubicy - niedziela PDF Drukuj Email
Autor: Łukasz Pielka   
Niedziela, 29 Marzec 2009 23:14

Świetny wyścig i utracona szansa na zwycięstwo – tak w skrócie można podsumować Grand Prix Australii w wykonaniu Roberta Kubicy.

Polak po starcie z drugiej linii przez cały wyścig utrzymywał się w czołówce i to bez pomocy kontrowersyjnego dyfuzora oraz systemu KERS. Niestety walka do samego końca wyeliminowała Roberta z gry. Szczegóły w poniższym tekście.
 
Kubica do wyścigu ruszał z czwartego pola, miał najlżejszy samochód (650 kg) i opony z super miękkiej mieszanki na kołach. Po starcie obronił swa czwarta pozycję, jednak nie obyło się bez przetasowań. Robert zyskał pozycję dzięki przespanemu startowi Rubensa Barrichello, ale dał się również wyprzedzić Felipe Massie, wyszedł więc na zero. Mało brakowało a przed Polaka wysunąłby się Kimi Raikkonen, jednak Fin pozostał w jego cieniu.

Kubica stopniowo tracił dystans do lidera – po siedmiu okrążeniach tracił już do Buttona prawie 12 sekund, dwie sekundy za nim jechał Raikkonen. Szybko stało się jednak jasne, że na super miękkiej mieszance daleko zajechać się nie da – Robert był zmuszony zjechać do boksu już na dwunastym okrążeniu, wcześniej uczynili to m.in. Kimi Raikkonen, Felipe Massa i Lewis Hamilton. Postój Polaka trwał licząc z wjazdem i wyjazdem 22,5 sekundy, a na tor powrócił on na miejscu 12. Miał już jednak na kołach lepiej spisujące się na tym torze twarde opony.

Rywale zjeżdżali do boksów, więc na 19 okrążeniu Kubica znów był czwarty, tracąc jednak do lidera aż 52 sekundy. Przed nim byli Massa i Vettel i to jedynie oni byli w zasięgu Roberta Kubicy. Wypadek Nakajimy i związany z tym nieco opóźniony wyjazd samochodu bezpieczeństwa spowodował ściśnięcie stawki. Massa zjechał do boksu na 31 okrążeniu i teraz przed Polakiem był jedynie młody Niemiec w Red Bullu, do którego z resztą sukcesywnie się zbliżał. Dystans dzielący Vettela od Kubicy wahał się w zakresie półtora sekundy, jednak na kółku 39 Polak po raz drugi zawitał  swoich mechaników. Postój ten trwał niecałe 21 sekund, a Kubica wyjechał siódmy i z głowy miał już Felipe Massę, który utknął na miejscu trzynastym. Brazylijczyk z reszta wycofał się na 45 okrążeniu.

Robert tymczasem znów sukcesywnie awansował, wracając na swoją czwarta pozycję na okrążeniu 44. Przed nim jechał Hamilton, którego czekał zjazd do boksu. Tym sposobem na 51 okrążeniu Robert Kubica z twardymi oponami zajmował trzecią pozycję. Co więcej, tracił do Buttona (który miał przedłużony ostatni postój z powodu zaciętego węża tankującego) zaledwie 5 sekund i wciąż odrabiał z tego dystansu. Zarówno Vettel jak i Button jechali na tracących swą przyczepność oponach super miękkich – dopadnięcie przynajmniej jednego z nich wydawało się niemal pewne.

Na trzy okrążenia przed metą Kubica podjął atak na Sebastiana Vettela. Gdyby się powiódł, mógłby walczyć nawet o wygraną, niestety Vettel uderzył w mijające go po zewnętrznej BMW. Skrzydło nie przetrwało tego uderzenia, jednak Polak jechał dalej. Daleko nie zajechał, gdyż brak docisku wyrzucił go na ścianę. Koniec marzeń o wygranej.

Robert Kubica podczas Grand Prix Australii był autorem drugiego najszybszego okrążenia w wyścigu – 1:27.988, który wykręcił na 36 kółku. Był t wtedy najszybszy czas, który jednak na okrążeniu 48 pobił o 0,282 sekundy Nico Rosberg z Williamsa.

A co po tym dramatycznym finale i zaprzepaszczonej szansie powiedział Robert Kubica?
“Co za rozczarowanie! Miałem szansę na wygranie, bo Jenson Button i Sebastian Vettel byli na miękkich oponach i mieli z nimi kłopoty, a ja byłem na twardych i mogłem jechać o wiele szybciej. Sebastian za szybko pojechał w zakręcie i zahamował wcześnie. Byłem już z przodu ale on nie chciał mnie puścić. Miał dużą podsterowność i mnie dotknął. Moje przednie skrzydło znalazło się pod samochodem, po tym rozbiłem się w zakręcie 5. Myślę, że Sebastian podszedł do manewru zbyt optymistycznie. Gdyby to był ostatni zakręt to w porządku, ale zostały jeszcze trzy okrążenia i naprawdę nie miał szansy na obronę pozycji ponieważ byłem o wiele szybszy. Obaj mieliśmy świetny weekend, który mogliśmy zakończyć z punktami, a wracamy z niczym. To wielka strata! Samochód był bardzo dobry, zwłaszcza w drugim przejeździe, kiedy kręciłem najlepsze czasy. Takie są wyścigi!”
 
Okiem statystyka:
W trakcie weekendu (sobota i niedziela) Robert przejechał 92 okrążenia (18 w 3. treningu, 19 w kwalifikacjach i 55 w wyścigu), co daje łączny dystans 487,876 km. Jego najlepszy czas to 1:25.152s, uzyskany w Q2 w kwalifikacjach. Kubica w ten weekend korzystał z nowego silnika i skrzyni biegów.
 
Silnik od piątku przejechał 811,359 km, zaś skrzynia biegów: 503,785 km.

Dzisiejszy start był trzecim dla Roberta. Niestety żadnego nie dane mu było ukończyć. W sezonie 2007 z wyścigu wyeliminowała go awaria skrzyni biegów, w 2008 Kazuki Nakajima, a dziś Sebastian Vettel. W kwalifikacjach Polakowi szło dobrze. W 2007 roku zajął 5. miejsce, a rok temu był w pierwszym rzędzie, na 2. polu startowym. Wczoraj był 4.
 
W historii startów Roberta w F1 legitymuje się on następującymi statystykami:
 
41 startów w wyścigach GP, 1 zwycięstwo, 1 pole position, 8 miejsc na podium (1-3-4), 120 punktów (w 26 różnych wyścigach), 74 okrążenia na prowadzeniu (w 8 różnych wyścigach), 337 kilometrów na prowadzeniu, 6 nieukończonych wyścigów, 4 razy brak awansu do Q3 w kwalifikacjach, 2398 okrążeń w wyścigach, 11852 kilometrów przejechanych w zawodach.

W tym sezonie Robert legitymuje się następującymi statystykami:

1 start w wyścigach GP, 1 nieukończony wyścig, 55 okrążeń w wyścigach, 291 kilometrów przejechanych w wyścigach

Co dalej?
Po zawodach w Melbourne Robert Kubica udaje się do Malezji. Na torze Sepang nieopodal stolicy Malezji - Kuala Lumpur odbędzie się 5 kwietnia GP Malezji - druga tegoroczna runda mistrzostw.


Czasy na wszystkich okrążeniach w wyścigu:
 1. 17:05:12* - godzina
2. 1:31.450
3. 1:30.779
4. 1:29.659
5. 1:29.530
6. 1:29.854
7. 1:30.156
8. 1:30.994
9. 1:31.634
10. 1:32.751
11. 1:34.518
12. P 1:51.650
13. 1:34.907
14. 1:30.294
15. 1:30.002
16. 1:29.900
17. 1:29.941
18. 1:32.356
19. 1:39.245
20. 1:53.022
21. 1:47.508
22. 2:35.096
23. 2:32.074
24. 2:22.426
25. 1:34.262
26. 1:31.378
27. 1:30.551
28. 1:29.371
29. 1:29.489
30. 1:29.182
31. 1:28.976
32. 1:28.493
33. 1:28.169
34. 1:27.989
35. 1:28.268
36. 1:27.988
37. 1:28.494
38. 1:28.475
39. P 1:45.984
40. 1:34.943
41. 1:29.567
42. 1:29.760
43. 1:29.427
44. 1:28.842
45. 1:28.966
46. 1:28.961
47. 1:29.218
48. 1:29.305
49. 1:29.186
50. 1:29.566
51. 1:29.832
52. 1:29.297
53. 1:29.306
54. 1:29.427
55. 1:30.170


Miejsca Roberta Kubicy na poszczególnych okrążeniach w 25. GP Australii

start:         4. miejsce
okr. :1-10: 4. miejsce
okr. :11: 3. miejsce
okr. :12: 11. miejsce
okr. :13-15: 12. miejsce
okr. :16-17: 11. miejsce
okr. :18: 7. miejsce
okr. :19-30: 4. miejsce
okr. :31-38: 3. miejsce
okr. :39: 4. miejsce
okr. :40: 7. miejsce
okr. :41-42: 6. miejsce
okr. :43: 5. miejsce
okr. :44-50: 4. miejsce
okr. :51-55: 3. miejsce

* - czas miejscowy 

 

Zmieniony: Piątek, 03 Kwiecień 2009 17:34