F1ultra Forum: Formuła 1, GP2 i inne serie na www.f1ultra.pl

Forum fanów Formuły 1 i czytelników F1ultra
Teraz jest 18 sty 2018, o 10:36

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 556 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona   1 ... 24, 25, 26, 27, 28
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: IndyCar Series 2011
PostNapisane: 19 paź 2011, o 19:03 
Offline
.
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 24 sie 2008, o 15:42
Posty: 6416
Lokalizacja: f1ultra
Alez ja tu nie szukam winnych, uwazam tylko ze taki trend, zwlaszcza z okresu Duno jest zwyczajnie to dupy . Ze nie wspone o samych crapach. Ja popieram De Ferran'a,
Twoje tlumaczenie
"....o to w tym wszystkim chodzi. Trzeba dotrzeć do punktu, w którym seria wyścigowa nie będzie dla wszystkich. Widownia musi zdawać sobie sprawę z tego, że ogląda wąską grupę specjalistów, którzy mogą i chcą ścigać się takimi samochodami."

amen 8)

_________________
Obrazek

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: IndyCar Series 2011
PostNapisane: 19 paź 2011, o 19:48 
Offline
redaktor/moderator F1ultra
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 29 sie 2002, o 01:00
Posty: 8281
Lokalizacja: Piekary Śląskie
Tamto pamiętam doskonale ;) Niestety trzeba też pamiętać o tych największych konsekwencjach racingu. To, że liczba śmiertelnych wypadków znacznie zmalała w ostatnich dekadach, nie znaczy, że całkowicie odeszła bezpowrotnie w przeszłość.

_________________
07.04.1968 - Flower of Scotland when will we see your like again?
01.05.1994 - We'll never forget...

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: IndyCar Series 2011
PostNapisane: 20 paź 2011, o 08:00 
Offline
.
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 2 sie 2004, o 12:59
Posty: 1251
Lokalizacja: Euroland
Nawet Viso jakby przyjal ze da sie konczyc sezon bez 20 zezlomowanych aut.
Faktem jest, ze Hinch nie trzymal linii. Nikt nie mowi o jego wykopaniu, nikt nie mowi o wykopaniu Cunninghama, Bella, Saavedry, Carpentera i innych z doswiadczeniem na owalach. Eliminowac trzeba slabych.
Nie wiem czy nadal jest ten przepis jednak w starych dobrych latach dostawalo sie kare drive-through za nie trzymanie linii na owalach...

Inna sprawa. Pomyslem Randy'ego bylo sprowadzanie bylych gwiazd F1, ALMS, NASCAR do tego konczacego sezon wyscigu. Sorry, ale to byloby niebezpieczne, ludzie, ktorzy nigdy na owalach nmie jezdzili... nagle wpadaja w stawke ludzi wjezdzonych w tego typu tory, wiedzacych jak sie zachowac. Dobrze, ze nikt sie nie zdecydowal.

Cd. wypowiedzi Johnsona. Bezsens. Ta seria urosla na owalach i wielki zal, ze od nich w wiekszosci odeszla. Zmiana konstrukcji auta przyczyni sie do tego ze auto nie powinno wzbijac sie w powietrze...Mysle, zeto wystarczy.

Cd. wypowiedzi Coultharda. Tutaj aurat mozna sie zgodzic.Nie ma jakiejs kolosalnej roznicy w widowiskowosci jesli auta robia okrazenie ze srednia 180Mph czy 225Mph-Sprint Cary moga spokojnie dociagnac do 210Mph, ale wszelkie restryktory to ograniczaja, widowiskojest nadal doskonale.

To wszystko nie zmienia faktu, ze wypadek Wheldona ijego uderzenie glowa w mur to bardzo nieszczesliwy zbieg okolicznosci, ktory zdarza sie bardzo zadko (auto lecace do gory nogami ponad bariere.

_________________
Kaczyński: Gdyby nie to chore państwo, parlibyśmy do przodu jak Chiny. Stalibyśmy na czele świata. Obudź się, Polsko!

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: IndyCar Series 2011
PostNapisane: 20 paź 2011, o 12:14 
Offline
.
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 25 cze 2007, o 07:52
Posty: 116
wiadomo, że nie ma co robić "polowania na czarownice" czyli z nowicjuszami/lamusami...kierowca kierowcy nie równy, i tak w ICS odchodzi się powoli od czasów Rotha, Milki czy tych wreck'erów z Japonii - ale z drugiej strony, bezpieczniej by było jakby jeździł "najlepszy garnitur" poza F1...

co do wypowiedzi mądrych głów to sorry, ale ICS jest szczególnie niebezpieczne, wszyscy wiedzą - kombinowanie z ograniczeniem prędkości, zamkniętym kokpitem (to jest dopiero idiotyzm) czy wywaleniem owali to typowe słodkie pierdzenie. Ja na przykład z punktu widzenia fana i kibica, chcę tego ryzyka i dawnego klimatu ścigania...mam w dupie super bezpieczne wybetonowane kosmosy budowane teraz na potęgę w F1 - mimo wszystko mam nadzieję że owal w LV nie podzieli losu LauzitzRingu, który po wypadku Zanardiego, usycha zwyczajnie...nawet nie wiem czy jakaś seria dalej szlifuje tam owal ? (DTM śmigają tylko po fragmencie)....

Cytuj:
Zmiana konstrukcji auta przyczyni sie do tego ze auto nie powinno wzbijac sie w powietrze...Mysle, zeto wystarczy.

myślę że tu bardziej chodzi o obudowane koła (szczególnie tylna oś), żeby po "spince" auta dało się opanować, bo teraz wiadomo spin i jesteś pasażerem...

_________________
J.Villeneuve, J.Button, P.Tracy, V.Bottas my racing idols...
British American Racing > Honda F1 Racing > BrawnGP my way...

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: IndyCar Series 2011
PostNapisane: 20 paź 2011, o 22:31 
Offline
.
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 23 paź 2006, o 19:52
Posty: 225
Lokalizacja: Gdynia
im9ulse napisał(a):
pi0ter > tłok nie ma nic do rzeczy, na każdym owalu jest tłok - seria się rozwija więc akurat im więcej bolidów tym lepiej...

Myślę, że jednak w tym przypadku tłok był wyjątkowy - 34 auta, czyli więcej niż w tegorocznym Indy 500 i - o ile się nie mylę - rekordowa frekwencja w historii IRL/ICS. Nie wiem jak jest limit pojemności toru i czy w ogóle w przypadku obiektu w Vegas takowy jest ustalony, ale na przykład na liczącym niewiele ponad 4km Torze Poznań może się ścigać maksymalnie 35 aut - to daje do myślenia. Sam Power stwierdził, że wyścig był przepisem na katastrofę.

Mannie napisał(a):
Inna sprawa. Pomyslem Randy'ego bylo sprowadzanie bylych gwiazd F1, ALMS, NASCAR do tego konczacego sezon wyscigu. Sorry, ale to byloby niebezpieczne, ludzie, ktorzy nigdy na owalach nmie jezdzili... nagle wpadaja w stawke ludzi wjezdzonych w tego typu tory, wiedzacych jak sie zachowac. Dobrze, ze nikt sie nie zdecydowal.

Trafiłeś w sedno. Nie wyobrażam sobie w tych zawodach Solberga czy Pastrany, o których udziale swego czasu krążyły plotki. Coś, co sprawdza się w kartingowych zawodach w Brazylii lub ulicznym wyścigu V8 Supercars, na owalu byłoby czystym szaleństwem.

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: IndyCar Series 2011
PostNapisane: 30 paź 2011, o 10:57 
Offline
.
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 23 paź 2006, o 19:52
Posty: 225
Lokalizacja: Gdynia
Alex Zanardi zabrał głos w sprawie owali i katastrofy z Vegas. Dwukrotny mistrz CART skrytykował panujące obecnie standardy ścigania na speedwayach, szukając przyczyn m. in. w niewłaściwym set-upie bolidów. Bardzo ciekawa wypowiedź, która uzmysławia, jak wiele zmieniło się na przestrzeni kilkunastu ostatnich lat.

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: IndyCar Series 2011
PostNapisane: 30 paź 2011, o 12:50 
Offline
.
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 11 sie 2006, o 14:39
Posty: 2715
Własnie nic się nie zmieniło. Cały myk stojący za "ekscytującymi' wyścigami crapwagonów na owalach to revlimiter + niedorzecznie duży downforce. To było krytykowane już od początku IRL (kto pamięta opinie Mentosa, Vessera, PT, DeFerrana i reszty po pierwszych testach crapów?), o było podłoże pod wiele wypadków, w których dochodziło do tragedii (zwłaszcza przed przebudową nadwozi w 2004).
W IMS zawsze panowało przekonanie, że robienie "widowiska" jest priorytetem. Dlatego nie wpadli na pomysł, iż wrzucanie 34 aut na średniej długości speedway z takim nachyleniem wiraży i fatalna nawierzchnią (+ syf nawiewany z zewnątrz) może skończyć się dużą kraksą. Nawet stock cary zawsze miały tu problemy, ale nie zasuwają z średnią ponad 220 mph (ok. 340 kmh).

_________________
" F1 jest sportem w którym 3 gości wymyśliło sobie kiedy rozbić auto na torze, tak żeby kolega z zespołu wygrał..." - Reyn

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: IndyCar Series 2011
PostNapisane: 30 paź 2011, o 13:13 
Offline
.
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 2 sie 2004, o 12:59
Posty: 1251
Lokalizacja: Euroland
Byloby gorzej gdyby doszly gwiazdy w stylu Pastrana, Carmichael, jakies starsze gwiazdy z F1. Powstala nowa formula, zobaczymy jak to bedzie wygladac. Nie podoba mi sie ona, poniewaz idzie jednak bardziej w hi-tech - ponoc aktywne zawiechy, J-dampers, kontrola trakcji i inne elektroniczne pierdoly, ale zobaczymy.

Mimo wszystko IR3 bylo najbezpieczniejszym autem wyscigowym kiedykolwiek stworzonym dla sportu. Tuba byla praktycznie nie do zmasakrowania, bardzo duzo pracy wlozono, aby to auto bylo bezpieczniejsze nawet od aut F1... ale niektorych wypadkow nie da sie przewidziec i im przeciwdzialac.

_________________
Kaczyński: Gdyby nie to chore państwo, parlibyśmy do przodu jak Chiny. Stalibyśmy na czele świata. Obudź się, Polsko!

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: IndyCar Series 2011
PostNapisane: 30 paź 2011, o 13:29 
Offline
.
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 11 sie 2006, o 14:39
Posty: 2715
Tak, ale dopiero w okolicy 2005-2006. Wcześniej IR3 to była kupa g*wna i to nie podlega dyskusji.

Co do wpuszczania na takie zawody goście żadnego doświadczenia w open wheel (a zwłaszcza na owalach, gdzie używa się pakietów aerodynamicznych pod superspeedways) t w pełni się zgadzam, ale to nie ja, a ni ty to wymyślili tylko Barnhart i Angstadt - faktyczni zarządcy IRL.
Gdyby ktoś miał trochę oleju w głowie to ten wyścig nigdy nie odbyłby się w takim składzie albo na tym torze.
Hi tech w DW12 nie rozwiąże problemu - na owalach nadal to będzie jazda z pod slipstream z pedałem w podłodze, bo przecież IMS juz ujawniło, że jedyne co zmieni się to rodzaj nadwozia z osłonami na tylne koła. Brak balansu pomiędzy mocą (której będzie w ok. 600 kuców), a dociskiem (który bedzie jak zwykle będzie promował jazdę na limiterze) jak był tak będzie istniał, aż znowu się komuś nie poszczęści.

_________________
" F1 jest sportem w którym 3 gości wymyśliło sobie kiedy rozbić auto na torze, tak żeby kolega z zespołu wygrał..." - Reyn

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: IndyCar Series 2011
PostNapisane: 30 paź 2011, o 15:13 
Offline
.
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 2 sie 2004, o 12:59
Posty: 1251
Lokalizacja: Euroland
Po 2005, po 2005, ale mimo wszystko po 2005 to bylo najbezpieczniejsze auto wyscigowe.

Auto nie moze oderwac sie od ziemi i poprostu leciec. Potrzebne jest znalezienie odpowiedniej formuly aero, drag a downforce. Jazda na limiterze nie jest az taka zla jesli zachowasz te kilkaset obrotow na ostatnim biegu. Zobaczymy co wymysla z podloga i skrzydlami, zobaczymy jak to jest w praktyce podczas testow. Jedna sprawa, ktora nie wiem dlaczego nie zostala wprowadzona w IR3 - "zderzaki". High tech to nie jest rozwiazanie aktywnej zawiechy nie masz nawet w F1... high tech to nie rozwiazanie, nie w ICS.

Z jednym sie zgadzam, nie ma jakiejs wielkiej roznicy miedzy ogladaniem wyscigu, w ktorym zawodnicy maja srednia 180-190Mph a 220-230Mph, wiec po co ryzykowac z 220Mph na torach o duzych kacie nachylenia.

_________________
Kaczyński: Gdyby nie to chore państwo, parlibyśmy do przodu jak Chiny. Stalibyśmy na czele świata. Obudź się, Polsko!

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: IndyCar Series 2011
PostNapisane: 30 paź 2011, o 17:25 
Offline
.
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 11 sie 2006, o 14:39
Posty: 2715
Problem w tym, że z prawdziwym ściganiem taka formuła ma na pieńku, bo cała zabawa polega na oszczędzaniu wachy i wchodzeniu w cień aerodynamiczny konkurentów. W przeciwieństwie do CART czy stock carów nie występuje elementarny czynnik w czasie jazdy na owalu - utrzymywanie przyczepności i żywotności opon,a prędkości nadal są rzędu 220 mph, tylko czucie auta jest o wiele gorsze, więc nie czujesz kiedy tracisz przyczepność, bo na wyjściu z wiraży auto dzięki dociskowi pozwala na wciskanie od razu prawej stopy do podłogi. Sytuacja wygląda tak: jest przyczepność = nie ma przyczepności, żadnych stanów pośrednich, brak jakiegokolwiek czasu na reakcje, bo działa automatyzm u kierowców.
A najgorsze jest w tym wszystkim to, że nie trzeba wcale zdejmować limiterów, niech tam zasuwają nawet i do 200 mph, wystarczy tylko zmniejszyć o 30% docisk. Gorsi albo będą sobie nie radzić i szybko zostaną zdublowani (w najgorszym razie nie pocałują ściany przy 230 mph, a jedynie niecałych 200 mph), a lepsi z lepszym wyczuciem będą w stanie o wiele sprawniej balansować auta na wejściach i wyjściach z wiraży. Do tego zmniejszy się nieprzewidywalność aut w poślizgu (który obecnie albo jest i kończy się dzwonem albo jeszcze większym), a to zawsze te kilka dziesiątych sekundy więcej na reakcję.

I własnie do tego bije Zanardi - on widzi ten cały fake w obecnej formule, który wcale nie jest tak widowiskowy, a z całą pewnością o wiele bardziej niebezpieczny.

_________________
" F1 jest sportem w którym 3 gości wymyśliło sobie kiedy rozbić auto na torze, tak żeby kolega z zespołu wygrał..." - Reyn

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: IndyCar Series 2011
PostNapisane: 30 paź 2011, o 18:04 
Offline
.
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 2 sie 2004, o 12:59
Posty: 1251
Lokalizacja: Euroland
Aktywne zawieszenie, kontrola trakcji zabijaja ducha IndyCar moim zdaniem. Ale swiat sie zmienia, jesli mialoby to pomoc w utrzymaniu bezpieczenstwa na torze...

O zmniejszeniu docisku mowilu sie przy budowie DW12, wiec to jest (zdaje mi sie) wprowadzone. Nie wiem jak bardzo docisk jest mniejszy w porownaniu z IR3.

_________________
Kaczyński: Gdyby nie to chore państwo, parlibyśmy do przodu jak Chiny. Stalibyśmy na czele świata. Obudź się, Polsko!

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: IndyCar Series 2011
PostNapisane: 31 paź 2011, o 08:13 
Offline
.
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 10 wrz 2009, o 08:51
Posty: 347
To, o czym mówi Alex, najlepiej widać na przykładzie Milwaukee, i to jeszcze w czasach CART. Już wtedy zwiększano docisk i prędkości.

Obrazek
Na zdjęciu górnym Fittipaldi w Milwaukee z pakietem aero 2002, a niżej Carpentier na tym samym torze w 2003.
Efekt: PP Fernandeza z 2002 to 22.176 ze średnią 269,610 km/h, PP Taglianiego w 2003 - 20.882 (286,324 km/h, choć bazujące na czasach z wolnych treningów, bo kwalifikacje odwołano).
Nie pamiętam, żeby wyścigi tych wolniejszych samochodów były mniej interesujące. :roll:

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: IndyCar Series 2011
PostNapisane: 31 paź 2011, o 10:33 
Offline
.
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 2 sie 2004, o 12:59
Posty: 1251
Lokalizacja: Euroland
Voodoo zdjecie Fittipaldiego napewno z Milwaukee?

_________________
Kaczyński: Gdyby nie to chore państwo, parlibyśmy do przodu jak Chiny. Stalibyśmy na czele świata. Obudź się, Polsko!

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: IndyCar Series 2011
PostNapisane: 31 paź 2011, o 18:42 
Offline
.
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 10 wrz 2009, o 08:51
Posty: 347
Ja takich błędów nie robię. :D

Na poniższym obrazku Franchitti z tego samego wyścigu w 2002 na potwierdzenie:
Obrazek

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: IndyCar Series 2011
PostNapisane: 31 paź 2011, o 21:48 
Offline
.
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 24 sie 2008, o 15:42
Posty: 6416
Lokalizacja: f1ultra
TobaccoBoy napisał(a):
A najgorsze jest w tym wszystkim to, że nie trzeba wcale zdejmować limiterów, niech tam zasuwają nawet i do 200 mph, wystarczy tylko zmniejszyć o 30% docisk. Gorsi albo będą sobie nie radzić i szybko zostaną zdublowani (w najgorszym razie nie pocałują ściany przy 230 mph, a jedynie niecałych 200 mph), a lepsi z lepszym wyczuciem będą w stanie o wiele sprawniej balansować auta na wejściach i wyjściach z wiraży. Do tego zmniejszy się nieprzewidywalność aut w poślizgu (który obecnie albo jest i kończy się dzwonem albo jeszcze większym), a to zawsze te kilka dziesiątych sekundy więcej na reakcję.

I własnie do tego bije Zanardi.


swinto prawda(jak to mawia najwyzszy) .
Seria poszla ze skrajnosci w skrajnosc. Dla mnie koniec nastapil w 99.

_________________
Obrazek

Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 556 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona   1 ... 24, 25, 26, 27, 28

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  

F1 ultra - Formuła1 Forum Powered by phpBB © phpBB Group